Kasztanowy ludzik. Soren Sveistrup

TYTUŁ: Kasztanowy ludzik
AUTOR: Soren Sveistrup
TŁUMACZENIE: Justyna Haber-Biały
WYDAWNICTWO: W.A.B.
GATUNEK: Kryminał/Thriller
EGZEMPLARZ RECENZENCKI dzięki uprzejmości Wydawnictwa W.A.B.

Zdjęcie autorskie Anna Sukiennik 


"To zabawne, ale ta historia składa się z czterech rozdziałów i ten był pierwszy. Teraz zrobimy przerwę, resztę opowiem później. Zgadzasz się na to?".

Panie Soren, zgadzam się na wszystko, ale pisz Pan drugą część, okej?

Kopenhagę spowił strach. Na ulicach grasuje psychopata, który brutalnie okalecza i zabija kobiety. Na miejscu każdego przestępstwa zostawia kasztanowego ludzika. W toku śledztwa dochodzi do ujawnienia powiązania działań mordercy z porwaną rok wcześniej Kristine Hartung córką minister do spraw społecznych. Do śledztwa zostaje przydzielona policjantka z Wydziału Zabójstw Naia Thulin a do pomocy "gość z Europolu" Hess wokół którego wyczuwa się aurę tajemniczości i skandalu. Muszą nie tylko powstrzymać psychopatę ale ponownie przyjrzeć się rzekomo wyjaśnionej sprawie uprowadzenia i śmierci (?) Kristine.

Kryminalna intryga zagęszczona politycznymi zawirowaniami, przemocą domową, duńskim systemem pomocy społecznej z naciskiem na sprawy dotyczące krzywdzenia dzieci oraz zbrodnią, która miała miejsce w 1989 roku. Autor w umiejętny sposób buduje napięcie i odsłania kolejne karty zagadki, dzięki czemu powieść, pomimo solidnych gabarytów, czyta się ekspresowym tempem. Także wątki obyczajowe oraz tajemnice skrywane przez głównych bohaterów mocno intrygują i wpływają na dynamikę powieści. Na szczególną uwagę zasługuje warstwa psychologiczna powieści. Znikniecie Kristine Hartung dokonuje potężnych zniszczeń w strukturze rodziny. Matka wycofuje się z działalności zawodowej, ojciec ucieka w alkohol, a brat dryfuje na fali obojętności i cierpienia. Sveistrup w sposób bardzo wiarygodny kreśli historię bólu, cierpienia i zniewolenia psychologicznego, co nadaje tej powieści bardzo niepokojący wymiar autentyczności. Człowiek uzmysławia sobie, że takie historie mają miejsce w rzeczywistości...

Skrupulatnie prowadzona akcja, utrzymana na wysokim poziomie językowym i stylistycznym może zostać zmiażdżona przez niewiarygodne, irracjonalne zakończenie. Dlatego "Kasztanowy ludzik" jest tak dobry na ostatnich stronach dostajemy logiczne i bardzo wiarygodne rozwiązanie oraz sensowne wyjaśnienie motywów postępowania mordercy (o ile motywy takiej osoby mogą być "sensowne").

Jesienna aura: zacinający deszcz, zimny wiatr i kasztany... Zazdroszczę wszystkim, którzy otuleni w koc, z kubkiem gorącej herbaty dadzą się wciągnąć w wir intrygi wykreowanej przez Sveistrupa. Rewelacyjny thriller. Czekam na kolejne części.

Komentarze

Publikowanie komentarza

Popularne posty